Non classé

Quite stupid dyplomatic incident. Burberry Prosrum – african inspiration.

Imagine two polish diplomats closed in the same elevator with a black man in traditional African outfit. Please, don’t laugh. It could really happen.  A very  unususal encounter. And what than? It awakes quite a strange sens of humor in polish diplomats. They exchange some snide remarks on their exotic compagnon. But what if the black man understand their discussion? Impossible. No grimace will betray them. They are professional diplomats.
Just wait a moment. There was a time when the world was bipolar. And the reals democracies were on his east side. (lol). Theses democracies wanted to take part in the creation of others democracies in Africa. So the countires like URSS or Poland funded scholarships for African students. A very nobel target. But the result was quite a strange mixture of democracy with … kleptocracy. In which the kleptomaniac in chief used to put  the nation wealth in his own pocket (Or more exactly on his swiss bank account). Only when the very furious  nation finally get rid of him, they could discover an empty palace with the heaps of shoes (of the first wife). You could shoe all the nation. Just the money (from the swiss accout) disappeared.

Now try to  imagine the astonishment with which our polish diplomates looked at the black man when he joined in conversation in … polish. He was one of those happy (or not?) students who were offered a scholarship in Poland. So he could understand everything that was said on his subject. A very stupid dyplomatic incident.

What’is the moral of the story? Be careful. It doesn’t matter which language you speak, you never know who is listening to you.

By the way, the africans patterns and matterials are trendy this season. Mixed with the european dress code. Look at the result.

PS 1. What’s a pity that Burberry shares are down after a profit warning.

Burberry Prorsum  african prints  summer 2012 



Un incident diplomatique complètement stupide. Imaginez que par un drôle concours de circonstances deux diplomates polonais se retrouvent enfermés dans un ascenseur avec un homme noir. L’homme noir en question porte une tenue traditionnelle (tunique en wax hollandais avec des motifs boubou – très tendance en cette saison). Un rencontre quasiment impossible. Mais même les choses les plus folles peuvent quelque fois arriver. Alors cette drôle de coïncidence réveil chez nos diplomates polonais  un sens d’humour pas tout à fait politiquement correct. Ils échangent des remarques biens piquants sur le tenu vestimentaire de leur compagnon de route. Vous pensez: Si l’homme noir en question devine qu’ils se payent sa tête ? Rassurez-vous: pas une seule grimace ne va pas les trahir, car ce sont de diplomates professionnels. Mais arrêtons-nous ici un instant. Il y avait le temps ou le monde était bipolaire. Dans ce monde bipolaire les vraies démocraties se trouvaient à l’est. (mdr) Ces pays-là voulaient ajouter leur participation dans la création de nouvelles démocraties en Afrique. C’a donné un drôle de mélange de la démocratie et de la cleptomanie, ou le cleptomane en chef  passait son temps à vider la caisse d’état. Bien sûr tout ça avec la permission et l’accord de son peuple. Seulement quand finalement le peuple en question a réussi à s’en débarrasser on pouvait découvrir un palais bien somptueux et les chambres de la premières dame remplis jusqu’au plafond avec des  chaussures. Ça aurait suffi de chausser tout le monde.    

Dans la même optique les pays comme la Pologne ou l’URSS fondaient des bourses pour les étudiants venus de l’Afrique. L’homme noir dans l’ascenseur était l’un de ce heureux (ou plutôt malheureux) étudiant. Un drôle de coïncidence. Un incident diplomatique complétement stupide. En tout cas quel que soit votre langue, employé-la avec un minimum de prudence. Ça aurait été un dommage de déclencher une troisième guerre mondiale pour trois fois rien.


Photo Inspirations africains un vrai hit de cette saison.



Kazdy sukces ma swoja cene. 
Zdarzyło się  dwom naszym dyplomatom, że wsiadają do windy w jakiejs szacownej międzynarodowej instytucji, a tam Murzyn. Proszę się nie śmiac. To nie kawał, tylko najautentyczniejsza historia. Bo i Murzyn nie byle jaki. A poważny dyplomata w tradycjonalnym stroju narodowym: długiej tunice w motywy bubu. Tak na marginesie nadruki bubu to modowy szlagier tego lata. U naszych dyplomatów budzi się sochaczewskie poczucie humoru. Wymieniają więc kilka ciętych uwag (i do tego w bulwarowej polszczyznie) na temat stroju delikwenta. Podając w wątpliwosc jego męskośc. Oczywiście bardzo dyskretnie, żeby sam zainteresowany się nie połapał. Ale jak ma się nie połapac, jak mickiewiczowską mowe zna. Ale tego nasi dyplomaci nie mogli przewidziec. Dyplomata taktownie w podręcznikowej polszczyznie włącza się do rozmowy: “Przepraszam Panow, ja mowię po polsku. Skonczyłem studia w Lodzi”. Małe przypomnienie dla tych, ktorzy nie pamiętają już czasow, kiedy bylismy piątym mocarstwem, a sklepy swieciły pustkami (no chyba, ze cos rzucili, a wtedy robil się cyrk). Wladze PRL-u chciały dorzucic swoją cegielkę  do budowy afrykanskich demokracji i fundowały stypenia dla tamtejszych studentow. Inicjatywa nie głupia. Chodzilo o zaszczepienie w przyszłych afrykanskich elitach milosci do mazurkow Szopena i ukrainskiego barszczu z uszkami. Ale demokracji naszym “demokratycznie wybranym” przywodcom zakrzewic się nie udało.  Porobiły się z nich jakies koslawe kleptokracje, gdzie naczelny kleptoman taczkami panstwową kasę ładowal we własne kieszenie (czytaj na szwajcarskie konto). Oczywiscie za zgodą i na życzenie ludu. Tylko, ze potem jak takiego miłosiernie panującego kleptomana na taczkach wywoził własny lud, to okazywało się, że jego żonka miała bagatelka całe pokoje po sufit zastawione butami.  Cały narod można by było w nie ubrac. Tylko szwajcarskie aktywa przepadły.

Szczęsliwie z opisanego incydentu pomiędzy dyplomatami III wojny swiatowej nie  będzie. Afrykanski polityk nie straci też dobrej opinii o tolerancyjnosci naszego spoleczenstwa. Bo takiej po prostu już nie ma. Przypomnijmy, że studiował w Polsce.  Wy zas jeżeli będziecie bywac w szerokim swiecie, niechaj Wam się nie wydaje, że byle co możecie wygadywac. My, Polacy podbijamy swiat. A z nami polszczyzna. Wiadomo, że każdy sukces ma swoją cenę.
Burberry Prorsum  nadruki afrykanskie na lato 2012 (w polaczeniu z europejskim dress codem).
Zapraszam na

You may also like...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *